DOM

Kuchnia na czerwono?

W życiu widziałem już wiele rodzajów kuchni. Takie pomieszczenie jest wszak jednym z najczęściej eksponowanych w naszych domach. Wielokrotnie pewnie i tam zdarzyło się zaprosić gości nie do salonu a właśnie do pomieszczenia kuchennego. Dotyczy to w szczególności jeżeli nasze spotkanie ma bardziej nieformalny wymiar. Jeżeli gościmy w naszych domowych progach kogoś z naszej rodziny, a nie szefa, który został zaproszony do nas na niedzielny obiad. W kuchniach także spędzaliśmy sporo czasu podczas różnego rodzaju parapetówek tocząc bardzo intrygujące rozmowy. Zapewne wiąże się to z tym, że mieszkania w jakich żyliśmy w czasach studenckich nie odznaczały się specjalnie dużą ilością powierzchni, a gości zwykło przychodzić wielu. Był z tym problem nawet jeżeli gospodarz był skłonny rozszerzyć miejsce zabawy także o swoją własna sypialnie. Tak zatem miałem okazje zobaczyć naprawdę wiele kuchni. Mimo tego nie mogłem ukryć swojego zdumienia, kiedy to zobaczyłem podobne pomieszczenie u jednego mojego znajomego, do którego wpadłem z wizytą. Otóż jego kuchnia była utrzymana w czerwonej stylistyce.

 

Ekstrawagancja?

Na początku trzeba wytłumaczyć, że rzeczona kuchnia nie była wściekle czerwona. Kuchnia mojego znajomego pozostawała w tonach przełamanej czerwieni. Taki zgaszony czerwony kolor zwykliśmy nazywać z francuska „bordo”. Oczywiście w omawianej barwie były nie tylko kuchenne szafki, ale także wiele innych elementów wyposażenia kuchennego. Bordowy był zlewozmywak granitowy, cześć blatu, a także dodatkowe elementy, jak czajnik czy miski. Bardzo to ładnie kontrastowało z nieprzeniknioną czernią kuchenki elektrycznej. Co istotne wbrew pozorom nie było to ekstrawaganckie rozwiązanie. Ciemna czerwień nie była wcale koląca w oczy. Świetnie wyglądały właśnie te wszystkie miski oraz kubki, które zostały tak starannie wyselekcjonowane z myślą o zachowaniu harmonii z resztą kuchni. Z drugiej strony muszę przyznać, że takie rozwiązanie ma swoje minusy. Mimo, że czerwony zgaszony kolor nie męczy tak oczu, to nie wiem, czy nie chciałbym mieć taką samą kuchnie w domu. Chyba jestem na to za bardzo staroświecki, bo bliższe mi są bardziej tradycyjne rozwiązania.